21 września 2016

CHORWACJA - MAKARSKA PART 2

Dzień 4 
Dwa dni wcześniej wykupiliśmy bilety na rejs statkiem na dwie chorwackie wyspy i to właśnie czwartego dnia mieliśmy przepiękny rejs. Pierwsze miejsce to małe miasteczko Jelsa położone na wyspie Hvar. Niestety czasu na tą wyspę było zdecydowanie za mało, żeby opisać szczególne miejsca czy widoki. Po krótkim zwiedzaniu poszliśmy na przepyszne lody. Każda chorwacka lodziarnia serwuje lody o wielu różnych smakach, które na pewno ciężko dostać u nas w Polsce. Dlatego będąc w Chorwacji polecam spróbowanie tych lodów! 
Powrót na statek, a tam czekał już na nas obiad. Ryba z chlebem i surówką, a do tego białe wino.







Druga wyspa to Brać, a dokładnie południowa zatoka Bol. Najbardziej znany nadmorski kurort nad Adriatykiem. Przepiękna plaża, a największą ciekawostką jest to, że kiedy idziemy wzdłuż plaży a dokładnie po środku, docierając do "czubka", po prawej stronie jest woda cieplejsza niż po stronie lewej. Oraz kąpiąc się po stronie prawej możemy bawić się w falach, a ku zdziwieniu po lewej stronie woda jest całkowicie spokojna. Jeśli znów będę planować wakacje do Chorwacji to na pewno na chociaż 3 dni wybiorę wyspę Brać. Była tam też ekstra budka z jedzeniem, o której napiszę kilka słów w poście o restauracjach. Niestety z plaży nie mam za wiele zdjęć i nie mam zielonego pojęcia dlaczego w najpiękniejszym miejscu nie wyciągałam aparatu. 




Dzień 5 
To tylko plażowanie, a wieczorem spacer przy porcie. Niestety jeśli chodzi o organizację wakacji to nie jestem z siebie zadowolona, bo w planach było dużo, ale niestety tylko powiedziane. Ale o tym w podsumowaniu. 





15 września 2016

CHORWACJA - MAKARSKA PART 1

Cześć! Pierwszy post na blogu z przepięknej, słonecznej Chorwacji. Relacja miała pojawiać się codziennie jednak staram się wykorzystywać ten słoneczny czas jak najbardziej się da i uciekać daleko od komputera.
W Chorwacji jestem pierwszy raz ale już wiem, że nie ostatni. Przepiękne krajobrazy gór i błękitna, czysta woda. Jedyny minus to dość wysokie ceny i mnóstwo Polaków, przez co czuję się jak nad polskim morzem. Jestem tu 4 dzień i na szczęście nie mijają mi szybko!

Dzień 1

Niedziela. Wyjazd 3 w nocy z domu jechaliśmy około 12 godzin i drogę wspominam na szczęście bardzo dobrze, porównując poprzednie wakacje. Po dotarciu na miejsce zabukowaliśmy się w apartamencie i wyruszyliśmy w miasto w poszukiwaniu jedzenia i aby ciut się porozglądać. Kolacja - pizza jumbo około 70 cm! Niestety nie pamiętam nazwy restauracji.Do apartamentu wróciliśmy dość szybko i od razu zasnęliśmy.







Dzień 2

Poniedziałek. Szybkie śniadanie i kąpiel w basenie przy hotelu. Byliśmy dalej wczorajsi dlatego postanowiliśmy wyruszyć w miasto dopiero późnym popołudniem. Spacer przy plaży aż do portu i z powrotem. Pyszna kolacja w bardzo dobrej restauracji, której oczywiście nie pamiętam, ale na pewno tam jeszcze zaglądnę także zrobię osobny post o wszystkich restauracjach. w których jadłam i które polecam.






Dzień 3 

W końcu wybraliśmy się na plażę. Przepiękną plażę! I już w pierwszy dzień opalania nad wodą widziałam efekty. Mam nadzieję, że wrócę opalona jak czekoladka. Razem z chłopakiem przeszliśmy się wzdłuż plaży. Widoki były tak wspaniałe, że co 5 kroków byłam oczarowana.  
W Chorwacji chyba w każdym miejscu są przepyszne lody. O smaku nutelli, oreo czy kinder joy. 
Po plażowaniu szukanie restauracji by zjeść coś dobrego, a później spacer po promenadzie i zakupy na straganach. W końcu kupiłam słomianą torebkę. 






To już cała relacja z 3 dni. Może jeszcze dziś uda mi się dodać kolejny post z bardziej rozwiniętą relacją i dokładnymi opisami! Kto był w Chorwacji?? Dajcie znać. 

05 września 2016

OVERSIZE BLOUSE

Od kiedy Kayne West zabrał się za projektowanie, o jego pokazach jest bardzo głośno, głównie dlatego, że dla wielu ludzi projekty są dość kontrowersyjne. Jednak kiedy przechodzę koło sklepów w centrach handlowych to ogromny asortyment jest inspirowany właśnie jego kolekcją. Mnie najbardziej urzekły oversiowe bluzy! Na pewno taka bluza pojawi się w poście z must have na jesień. Tej idealnej ciągle szukam, dlatego jutro wybiorę się do sh i może uda mi się  znaleźć podobną, którą będzie można odrobinę przerobić. Taka bluza super współgra z kozakami za kolano, które na szczęście posiadam i cieszę się, że i w tym sezonie dalej są modne. Zostawiam Was z odrobiną inspiracji! Do zobaczenia w kolejnym poście :) 

  Co sądzicie o takich bluzach ? Czy zagoszczą również w waszej garderobie na jesień ?
















03 września 2016

HORSES LOVEEE

Przez te wakacje, najwięcej czasu poświęcałam na stajni. Prawie codziennie spędzałam tam czas od rana do wieczora, a czasami zostawałam nawet na parę dni. Przeraża mnie myśl, że już niedługo zaczynam pracę i wiem, że czasu nie będę mieć za wiele żeby tak regularnie jeździć na konie. Okazuje się, że to jest moje ogromne uzależnienie, większość dobrych dni spędzałam właśnie tam, kiedy miałam zły dzień, wsiadałam na rower i jechałam  na stajnie. Nie mogę dopuścić do siebie myśli, że już nie będzie tak samo... Z jednej strony może i dobrze, bo chyba za bardzo się w tym zatraciłam i natłok obowiązków bardzo szybko mnie z tego wyciągnie. Ale nie pozwolę na to by inne rzeczy doprowadziły do tego abym musiała zrezygnować z tego już na dłużej. 

Z jednej rzeczy się w sumie cieszę! Kiedy mamy dużo obowiązków i mniej czasu - uczymy się organizacji, tak żeby nie zapomnieć o naszych przyjemnościach. Każda z nas ma hobby i cele które sobie zaplanowała do zrealizowania. U mnie jest to jazda konna i w ogóle praca przy tych koniach. Dajcie znać w komentarzach jakie macie hobby, pasje i czy przez szkołę i pracę jesteście w stanie to wszystko pogodzić! Do zobaczenia :) 

01 września 2016

BACK TO SCHOOL! - WHAT'S IN MY BAG

Niestety wakacje dobiegły już końca, ale na szczęście piękna, upalna pogoda nie pozwala nam o nich zapomnieć. Moje wakacje w sumie będą trwać jeszcze miesiąc, ale to i tak szybko minie tym bardziej, że wrzesień będzie najbardziej pracowitym miesiącem jaki kiedykolwiek miałam w życiu. Do końca roku zostaję już coraz mniej miesięcy, a rzeczy do zrobienia jest mnóstwo. 

Tak jak w tytule, dziś post o tym co znajduję się w mojej torebce. Nie zdziwcie się ale zawartość tej torebki noszę do szkoły. Zaznaczam! To są studia haha i za wiele mi tam nie potrzeba. Przedmiotów mam dość dużo, ale nie ma sensu nosić tylu zeszytów, dlatego, że połowa notatek, które powinnam mieć, znajdują się na slajdach, które wysyłają nam wykładowcy. 

W tym roku regularnie zaczęłam używać kalendarza, dlatego jest on niezbędny w mojej torebce. W nim znajdują się najważniejsze dla mnie rzeczy, czy informacje. Zeszyty - zazwyczaj noszę dwa i zdecydowanie wystarczają na każdy przedmiot w ciągu dnia. Mam zaznaczone kolorowymi karteczkami, w którym miejscu zaczyna się nowy przedmiot! Dobry sposób, ale jedynie na studia. Dobrze wiem, że w gimnazjum jak i w szkole średniej nauczyciele mieliby z tym duży problem. 
Pendrive to niezbędnik studenta. A portfel? wiadomo, zawsze trzeba mieć jakieś pieniążki na dobrą kawę czy szybki obiad między zajęciami. Mój ulubiony długopis cały mieniący się. Szkoda, że efektu nie widać tak na zdjęciu i wielka szkoda, że często zapominam o czymkolwiek do pisania. Perfum - zawsze biorę ze sobą najmniejszą i najlżejszą buteleczkę, by nie obciążać mojej bardzo ciężkiej torebki haha. Power bank w tych czasach jest chyba niezbędny, tym bardziej jak zajęcia mamy od rana do samego wieczora. I oczywiście kredki do ust czy pomadki. Makijaż przecież czasem poprawić sobie można! 

Dajcie znać w komentarzach jak wygląda zawartość waszej szkolnej torebki bądź plecaka! Do zobaczenia w kolejnym poście.